GALERIA

Crystal Monée Hall

Crystal Monee Hall – zaśpiewała tak, że temperatura wzrosła, ciepło otuliło serce!

 

Ile uroku mają takie momenty, takie koncerty, tak przystępne muzycznie wieczory? Trudno nazwać to matematycznie, ale jak już trzeba jakąś wartość podać, to powiemy zdecydowanie „nieskończoność” uroku. Po kilku tygodniach muzycznego odseparowania, znowu mieliśmy okazje gościć w Jazovii świetnych artystów. Crystal Monee Hall z zespołem, specjalnie dla Państwa! Przyjechała do Gliwic, miasta, w którym temperatura dzisiaj przekraczała wytrzymałość. Klimatyzowana sala koncertowa w takie dni jest lekarstwem, daje możliwość oddechu. Kiedy Crystal weszła na scenę, dołączyła do rozegranego zespołu, zrobiło się ciepło, zrobiło się maksymalnie przyjemnie, idealnie. Głos miała jak dzwon, silny, pewny, pełny charyzmy. To była muzyka z korzeniami, naleciałości afrykańskiej tradycji, wczesno amerykańskiego bluesa, rythm and bluesa, soulu. Zapachniało powietrzem Virgini, stamtąd artystka pochodzi. Zwinnie przepływała międzygatunkowo, ale nie budowała w tym kontrastów rodzajowych. Utwory uzupełniała akcentami na gitarze akustycznej, tamburynie i harmonijce ustnej. Dźwięki w niej kipią, to czego nie dośpiewała, to dotańczyła. Ona nie produkuje muzyki, Ona ją czuje. Zaśpiewała autorskie utwory, ale kiedy na sam koniec zaśpiewała cover „To love somebody”, a tuż po nim „What a wonderful world” Armstronga, to po prostu oszaleliśmy – genialne interpretacje. Crystal Monee Hall z zespołem, dziękujemy za każdą sekundę tego wieczoru.

 

FOTO: Michał Buksa, Hubert Kalla

 

 

Miasto Gliwice

i HH Poland SA zapraszają na: